środa, 11 listopada 2015

C.C. Hunter – Wybrana o zmroku

Tytuł oryginalny:   Chosen at Nightfall
Seria:    Wodospady cienia
Autor:   Hunter C.C.
Ilość stron:       400
Cena okładkowa:      34,90 zł

Bardzo przepraszam, że recenzja pojawia się ponad dwa miesiące od premiery, ale książkę otrzymałam w dniu mojego wyjazdu do Francji. Nie miałam po prostu czasu ani jej przeczytać ani tym bardziej  wyrazić swojej opinii. Zwlekałam z zapoznaniem się z jej treścią, a łączenie francuskiej i polskiej szkoły nie ułatwiało mi zadania. Ale koniec mojego usprawiedliwiania się, bo lektura Wybranej o zmroku jest już za mną.
Niestety, ale długa podróż, trwająca pięć tomów, ku poznaniu swojej tożsamości powoli dobiega końca. Czy Kylie nauczy się korzystać ze swoich darów i umiejętności? Czy zdoła przezwyciężyć zło, które czai się za ogrodzeniem obozu? Czy szesnastoletnia dziewczyna odda swoje serce czarującemu  wilkołakowi, a może zdoła pokochać Dereka na nowo? Jakie zadania niesie ze sobą pomoc duchowi, który ją tym razem nawiedził?
W stylu pisania C.C. Hunter zakochałam się od pierwszego tomu, bo jak można nie pokochać tej wyrafinowanej umiejętności łączenia dobrego i zarazem sprośnego poczucia humoru z akcją, która gna i gna i końca nie widać. Także w tej części autorka trzyma nas w garści aż do ostatnich stron i -dzięki inteligentnym bohaterom – nie pozwala się nudzić. Prawda jest taka, że jak już Wybrana o zmroku dostanie się w twoje ręce, to jakaś siła wyższa każe człowiekowi czytać ją, aż do końca. Może to duchy albo… anioły śmierci?
Dalej podtrzymuję swoją opinie co do głównej bohaterki Kylie, mianowicie jest ona bardzo dobrze wykreowana i mam wrażenie, że mimo trzecioosobowej narracji, czytelnik znakomicie wpasowuje się w jej postać. Niestety chwilami miałam straszną ochotę spojrzeć jej prosto w twarz i wykrzyczeć, żeby przestała użalać się nad sobą i żeby skończyła być idealna. Rozumiem to, że panuje wszechobecna moda na główną bohaterkę-wojownika i bohaterkę-ideał kobiety w jednym, ale błagam – ile można? Także jej problemy momentami wydawały się sztuczne i mocno naciągane. Nie mogę jednak odebrać Kylie jej sprytu i inteligencji, których wielokrotnie byłam świadkiem wertując kartki.
Zawiodłam się jednakże na zakończeniu. Nie, nie mam zamiaru wam go zdradzić, bo aby dowiedzieć się jak zakończą się losy urodzonej o północy, gorąco polecam przeczytać Wybraną o zmroku. Myślę, że po prostu nie tego się spodziewałam po pełnej ekscytującej akcji historii Kylie. Uważam, że C.C. Hunter poszła po prostu na łatwiznę, chcąc zadowolić wszystkich swoich czytelników. Również zbyt oczywista wydała mi się spraw
a rozstrzygnięcia trójkąta miłosnego. Znów – może po prostu nie tego się spodziewałam. A może właśnie byłam świadoma, że tak się wydarzy, a tego nie chciałam…
Podsumowując wszystkie plus i minusy całej serii, tym którzy jeszcze tego nie zrobili, serdecznie polecam zapoznanie się z historią Wodospadów cienia. To naprawdę dobrze napisana i wbrew pozorom nie tuzinkowa opowieść przy, której nie raz będziecie się uśmiechać sami do siebie. Uważam, ze jest to idealna lektura na długie jesienno-zimowe wieczory w idealnym połączeniu z ciepłą herbatą i kocem. A tym dla, których losy Kylie i jej przyjaciół nie są już obce, szczerze polecam zapoznanie się z ostatnim tomem. Czy wy też tak macie, że jak kończycie czytać jakąś serie to jesteście rozdarci między chęcią natychmiastowego poznania zakończenia, a odkładaniem tego w czasie, bo wiecie, że to będzie już OSTATECZNY koniec? Mam nadzieję, że nie jestem jedyna…

Moja osobista ocena 5-

Serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young, za możliwość przeczytania całej serii i bardzo przepraszam, za zaistniałe opóźnienia.

4 komentarze:

  1. Muszę w końcu zapoznać się z pierwszym tomem tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czy wy też tak macie, że jak kończycie czytać jakąś serie to jesteście rozdarci między chęcią natychmiastowego poznania zakończenia, a odkładaniem tego w czasie, bo wiecie, że to będzie już OSTATECZNY koniec? Mam nadzieję, że nie jestem jedyna…" - nie, nie jesteś jedyna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. OSTATECZNY koniec to nawet nie brzmi fajnie i dlatego nie przeczytam jescze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie, z pewnością przeczytam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń